• Wpisów:179
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:44
  • Licznik odwiedzin:37 086 / 2482 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie ma mnie...fizycznie, psychicznie, mentalnie, zewnętrznie i wewnętrznie....mam nadzieję , że to stan przejściowy...
 

 
Dzisiaj robiłam porządki w szafie Maliny i jako mama kilku miesięcznej już pociechy mogę wypowiedzieć się w temacie przydatności ciuszków w garderobie małej księżniczki. Niestety szykując wyprawkę kupowało się bardziej oczami niż kierując się logiką czy praktycznością. W mojej znalazło się kilka rzeczy , które ubrałam małej tylko raz lub wcale ze względu na ich niepraktyczność.
Co zdało egzamin na 100% :
- bodziaki wszelkiej maści najlepiej z rozpięciem na zatrzaski po boku dekoltu, lub rozcięciem dekoltu po bokach
- pajace rozpinane po całości i po dwóch nogach (takie gdzie rozpinanie idzie tylko po jednej nodze są niepraktyczne)
- półśpiochy (takie spodenki ze stopkami)
- śpiochy rozpinane w kroku
- rampersy
- getry
- rajstopki
- miękkie spodenki dresowe
- bluzy dresowe i rozpinane sweterki
- tuniki z długim rękawem rozpinane po boku dekoltu

Nie zdały egzaminu:
- jeansy (za twardy materiał i niewygodny dla malucha)
- spodnie ogrodniczki ( miałam same z ciężkiego materiału typu jeans, sztruks i były niewygodne)
- kaftaniki(podchodziły do góry często odsłaniając plecki)
- bluzki zakładane przez głowę bez zapięć czy rozcięć przy dekolcie (niewygodnie zakłada się przez główkę)
- śpiochy bez rozpinanego kroku
- kaftaniki, bluzki i tuniki zapinane na pleckach (niewygodne dla niemowlaka, który prawie 24h spędza leżąc na plecach)
- sztywne lub wielowarstwowe sukienki
i to chyba na tyle, oczywiście to jest moja subiektywna recenzja i każdej mamie może sprawdzić się zupełnie co innego.
 

 
Wczoraj Malina pierwszy raz nocowała sama u dziadków ,a mama poszalała na koncercie. Dziecko ładnie przespało całą noc, tylko poranek niestety dziadkowie musieli zacząć trochę wcześniej niż zwykle.
Każdej mamie przyda się taki wypad, gdzie się wybawi, pośmieje, wyluzuje, a jak się okazuje nawet mamuśki mają jeszcze niezłe "branie"
 

 
Malina zaczęła poznawać nowe smaki, na pierwszy ogień poszła marchewka. Mała, aż trzęsła się cała z radości, tak jej smakowało.
 

 
Drogie mamy rejestrujcie się w klubie maluszka Hipp. Po zarejestrowaniu przychodzi paczuszka ze słoiczkiem: marchewka z ziemniaczkami po 4. mcu i łyżeczka , oraz kupony zniżkowe na produkty hipp w tym kupon na drugą paczuszkę za 1grosz w Rossmanie w której jest słoiczek i napój. Zawsze możemy sprawdzić nowy produkt za darmo
  • awatar nobuko: Do mnie przyszła tylko książeczka o żywieniu maluszka i łyżeczka...
  • awatar ...SheWolf: u mnie mija dzisiaj tydzień od rejestracji, ciekawe więc kiedy ja dostanę:)
  • awatar wilczyca246: Jakiś tydzień i przyszła ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Długo mnie nie było, mały urlop na Kaszubach. Pogoda w kratkę, ale nos udało mi się i tak spalić
Malina zadowolona i nawet bez większych problemów ten urlop nam minął, przesypiała całe noce i była grzeczną urlopowiczką.
Jakim kremem smarujecie maluchy na słońće? Ja smaruje spf 50, ale niewiem czy to nie za duży faktor i jak on się ma do produkcji witaminy D w organiźmie malucha.
 

 
Zdrowe śniadanko , mniam!
 

 
Wczoraj pogoda była w kratkę, ale że wiosenny deszczyk nam nie straszny wybraliśmy się do Sopotu. Malina pierwszy raz zobaczyła morze Posiedzieliśmy troszkę przy małym conieco, na plaży na tarasie Zatoki Sztuki, a że odbywał się tam właśnie kiermasz ręcznie robionych akcesoriów dziecięcych to M. dostała kołderkę:
 

 
Już są! Czerwoniutkie słodziutkie truskawki
Wzbogaciły moje smoothie i dziś prezentuje mieszankę pełną zdrowia :
- banan
- pół jabłka
- garść truskawek
- garść szpinaku
- łyżka złotego siemienia lnianego
- łyżeczka masła ( oleju) kokosowego
- łyżeczka nasion chia
Miksujemy i pijemy na zdrowie
 

 
Kiedyś używałam peelingu arbuzowego z serii profesjonalnej Bielendy i jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam w Biedronce peeling arbuzowy Bielendy za 5,90zł. Jeszcze większe zdziwienie nastąpiło pod prysznicem,gdy okazało się , że to chyba ten sam peeling.
- obłędny arbuzowy zapach
- dobrze ścierającye drobinki
- pozostawia fajny filtr na skórze z mieniącymi się srebrnymi drobinkami
Cena peelingu z serii do salonów kosmetycznych jest chyba dziesięciokrotnie wyższa, więc poco przepłacać jeśli produkt ten sam
Kupiłam też odżywki do włosów z olejem arganowy w promocji 2szt. W cenie 6,90 zł. Jedna sztuka to olejek, a druga to ampułki. Poleciła mi je znajoma i ciekawa jestem rezultatów.
 

 
Malina od kilku dni była marudna, śliniła się, brała rączki do buzi i budziła się w nocy, pomyślałam, że to skok rozwojowy -trzeba przejść przez to i tyle. Ale to co się wydarzyło zaskoczyło nas maksymalnie. M. obudziła się dziś marudna. Marudzenie zaczęło przekształcać się w jęczenie kwilenie, aż osiągnęło apogeum łamiącego serce matki płaczu. Bujanie, przytulanie i lulanie przynosiło tylko chwilowe rezultaty. Po 3 godzinach jak matce zaczęły odpadać ręce i położyła dziecko na łóżku jej oczom ukazał się ząb!!!! Nie jakieś tam białe nieśmiałe widmo zęba lekko przebijające przez dziąsła, ale biała prawie cała górna trójka lub czwórka. Szok!!! Przecież to dopiero 3,5 miesiąca a tu taki suprise!
Tak więc Malina oficjalnie została dziś posiadaczką pierwszego w życiu zęba A matka zachodzi w głowę jak mogła nie zauważyć nic wcześniej!
  • awatar wilczyca246: No ja też tak myślałam i nawet zagladałam dwa dni temu ale tylko przód obejrzałem bo pyłam pewna, że jeśli już to jedynka albo dwójka może iść. A tu takie nocki klocki;)
  • awatar ...SheWolf: trójka lub czwórka??!! poważnie??!! ja dałabym sobie rękę uciąć, że najpierw jedynki wychodzą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Babcia chce kupić Malinie na dzień dziecka kojec. Jesteśmy jak najbardziej "za" bo sami myśleliśmy o tym zakupie, mamy w domu dużą otwartą przestrzeń i kojec pomoże nam troszkę ograniczyć miejsce gdzie będzie można na chwilkę zostawić małą bez nadzoru.
I powstaje pytanie jakie funkcje powinien spełniać kojec ?
Jak dla mnie:
- powinien mieć w miarę grube i miękkie dno( bezsensie dokupywać osobno materac)
- powinien być większy niż łóżeczko ( Malina ma turystyczne)
-powinien być jak najbardziej przezroczysty,żeby dziecko nie czuło się w nim jak w pudle
-powinien kolorystycznie pasować do salonu,gdzie będzie stał
- powinien być bezpieczny
Oto moje typy



Jakie jeszcze warunki powinien według Was spełniać kojec?
Mój typ to narazie nr 1 czarny

Chciałam wam jeszcze polecić pyszną herbatkę z biedronki pokrzywaz trawą cytrynową- popijam ją ostatnio codziennie z nadzieją, że dobrze wpłynie na stan moich włosów i paznokci. Niestety po 3 miesiącu od porodu moje paznokcie i włosy wróciły do stanu z przed ciąży
  • awatar Tytanova: my mamy kojec z baby design faktycznie mógłby byc kwadrat a nie prostokat. W sumie bez znaczenia Jagoda i tak sie drze w nim że 3 minuty i sąsiedzi pukają czy u nas wszystko ok.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Malina po ukończeniu trzeciego miesiąca zmieniła smoczki na znane już chyba wszystkim śliczne dziewczyńskie lovi retro
Przybyła nam też nowa większa butelka i smoczki do kaszki. Planujemy zacząć zagęszczać mleczko kaszką jaglaną lub kukurydzianą. Wyczytałam, że te dwie są najzdrowsze i najbardziej polecane jako pierwsze. Do butelki dokupiliśmy więc smoczek do gęstszych posiłków płynnych z nacięciem w kształcie krzyżyka, zamiast zwykłej dziurki.
 

 
Malinka ma dość suchą skórę na buzi, dotychczas smarowałam linomagiem bobo A+E, ale nie zdaje egzaminu. Tak więc pytanie do Was czym nawilżać buźkę maluszka?
Dylemat nr dwa: jaka kaszka jest najlepsza do podania jako pierwsza?
  • awatar Ellza: U nas sprawdzały się clobase,cutibase o oillan,najbardziej lubiłam clobase ;)
  • awatar Konwaliowa panna: Do buzi lipobase w aptece. Kaszka z bobovity.
  • awatar ...SheWolf: ja Oli buzię smaruję kremem Oilatum, wg mnie sprawdza się świetnie:) co do kaszki, to nie wiem jaka najlepsza ale ja planuję podać zwykłą kaszę manną z Nestle na sam początek:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Malina dziś przeszła samą siebie, od kilku dni jest marudna i nie śpi dobrze. Dzisiaj budziła się w nocy co trzy godziny, cały dzień była marudna, nie chciała jeść i mama musiała ululać do snu. Niewiem czy to jakiś skok rozwojowy, czy może zęby będą szły bo ślini się na maksa i wpycha całe rączki do buziolka. Jestem dziś wrakiem matki ...
 

 
Majówka dobiegła końca...
Pogoda niestety nie dopisała i Kaszuby nie dały się nam poznać z każdej strony. Ale zaliczyliśmy pierwszy spacer po lesie i tu sprawdził się nasz xlander x-run. I co najważniejsze wróciliśmy na szczęście zdrowi, choć głowy urywało. Malina zaliczyła więc swoje pierwsze wczasy i sprawowałab się na nich bez zarzutu
 

 
Malina w sobotę skończyła trzy miesiące,staje się coraz bardziej intensywną istotką. Każdy postęp czy zmiana ogromnie cieszą dumnych rodziców ostatniej nocy na przykład obudziło mnie jej guganie, wstałam sprawdzić czy czasami nie trzeba iść robić mleka, a tu niespodzianka Malina gada przez sen, w sumie to można było się tego spodziewać skoro wdała się w tatusia ale nie myślałam, że nastąpi to tak szybko. Ciekawa jestem co takiemu maluchowi może się śnić?
Największy postęp skończonych trzech miesięcy mojej córy to przesypianie całej nocy, jupii! Teraz tylko muszę się zmobilizować do chodzenia spać o ludzkiej porze i może będę już wyspaną młodą mamą.
Jutro wyjeżdżamy na majówkę na Kaszuby, zobaczymy czy małej się spodoba....
  • awatar ania98: piękne dziewczyny :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :kosanka.pinger.pl
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obiecałam sobie, że na urlopie macierzyńskim zadbam o moje zdrowie, a w szczególności o menu. I tak postanowiłam włączyć do niego koktajle i smoothie. Dzisiaj przedstawiam wam Zielonego smoothie.
Skład na jedną porcję:
1 jabłko
1 banan
10 liści szpinaku
1 Łyżeczka siemienia lnianego
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka oleju kokosowego
I miksujemy

Wygląda to troszkę bagiennie, ale smakuje przepysznie i do tego jest bardzo zdrowe


 

 
Wielkanocna Malina jeszcze w piżamce...
A tu już w sukience jak należy
  • awatar ...SheWolf: ojaaaaa ale fenomenalnie wygląda z tą spineczką:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Mnóstwo jest kobiet, o których można powiedzieć, że są piękne. Już trochę mniej tych, o których można powiedzieć, że mają w sobie to COŚ. W moim subiektywnym rankingu polskich aktorek czynnik wow mają dwie, według mnie piękne, oryginalne i mające pierwiastek tajemniczości:
Anna Dereszowska

Katarzyna Herman

Oczywiście prym zawsze wiedzie Malina, ale Ona wygrywa u mnie w każdym rankingu
  • awatar ...SheWolf: jacieeee ile Malina ma włosów, a jakie długaśne:) mnie się Dereszowska też podoba:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio chwaliłyście się swoimi, to i ja pokażę co aktualnie przerabiam

Urlop macierzyński to idealny czas na nadrobienie lekturowych zaległości
 

 
Mamy mały śmieszek

Drogie mamy roczniaków, co mogę kupić na roczek synkowi przyjaciółki?
  • awatar nobuko: Śliczna :) Ja chrześnikowi kupiłam konia na biegunach, prezent okazał się super trafiony :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Miałam nasionka chia i mleko ryżowe z czego miał powstać pudding chia. Pudding sławiony za sprawą małych nasionek w wielu publikacjach jako bomba mineralno - witaminowa z bogactwem kwasów omega. Ale zamiast rzeczonego puddingu powstał koktajl bananowo -truskawkowy z chia.

Ale od początku:

Nasiona CHIA czyli szałwia hiszpańska, to roślina cud malina
Nasionka stanowią bogate, roślinne źródło kwasów Omega-3. Olej z Nasion Chia zawiera 30% kwasów omega-3 oraz 40% kwasów omega-6. są polecane dla diabetyków. Spowalniają wchłanianie cukrów i pomagają regulować ich poziom we krwi.
Zawierają dużą ilość błonnika ( ok.25% ), który działa korzystnie na układ trawienny i zapewnia długie uczucie sytości.
Wykazują dużą zawartość antyoksydantów oraz witamin i minerałów takich jak wapń, fosfor, magnez, żelazo, niacyna i cynk. Charakteryzują się również wysoką zawartością łatwo przyswajalnego białka, (ok. 20%), głównie rozpuszczalnego w wodzie, o wysokiej masie cząsteczkowej)
wspomagają nawilżanie organizmu ponieważ mogą zatrzymywać dziesięciokrotność swojej wagi . Ze względu na swoje właściwości hydrofilowe są efektywnym uzupełnieniem diety sportowców
spowalniają rozkład węglowodanów na cukry proste
nie zawierają glutenu, zawierają śladowe ilości sodu
Porcja 15 g nasion Chia zawiera:
107 mg wapnia
160 mg fosforu
2,4 mg żelaza
105 mg potasu
59 mg magnezu
0,5 mg cynku
Tak więc same widzicie, że nie mogłam nie spróbować , po zalaniu dwóch łyżek nasion , jedną szklanką mleka po nocnym leżakowaniu w lodówce, miał powstać pudding ,ale chyba dałam za dużo mleka i zamiast puddingu otrzymałam trochę gęstszy napój, więc ratując sytuację dodałam banana, truskawki mrożone i jeszcze trochę mleka ryżowego i wyszedł pyszny koktajl.

Nasionka nie mają jakiegoś konkretnego smaku, porównałabym do siemienia lnianego, mają też podobną właściwość żelującą, która miała zamienić mleko w galaretkę. Nie udało się za pierwszym razem, ale będę eksperymentować dalej i wynikami podzielę się oczywiście z wami
 

 
Dlaczego pytam, dlaczego tak rzadko kobieta jest w stanie innej kobiecie powiedzieć komplement. Od tak poprostu, bo ładny ma dziś makijaż, fajną fryzurę, odwaliła dobry kawał roboty z prezentacją dla zarządu, albo z innego bardziej lub mniej błahego powodu. Dlaczego częściej usłyszymy jak Ewka powie Kaśce , że Baśka to ma fajny fryz dzisiaj ale dupę to ma wielką jak szafa.... Czemu ta sama Ewka nie powie Baśce, że fajnie dziś ułożyła włosy, skoro przecież tak sądzi. My kobiety jesteśmy zazdrosne i to nie jest fajne, ba to się obraca przeciwko nam na każdym kroku... Może dlatego lubię pracować z samymi facetami, bo wtedy zasady są jasne. Dziewczyny ,a może jednak pora coś zmienić? Niech nasze córki uczą się od nas, że mądra i szczęśliwa kobieta to ta, która akceptuje siebie wraz ze swoimi wadami i potrafi docenić atuty innej kobiety.
Malinki dawno tu nie było więc oto i ona , dziś w stylizacji jak najbardziej dziewczyńskiej
  • awatar Edzia90: Śliczna malutka :)
  • awatar Jędza N.: @Marta Groszek:Dokładnie.
  • awatar meredith85: tez mnie to zastanawia, ja zawsze mowie komplementy jak cos mi sie to podoba, na samym poczatku bardzo to dziwilo osoby z mojego otoczenia a teraz wiedza ze taka jestem i mowie szczerze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Malina ostatnio ma zadatki na ciemieniuchę, narazie smaruje oliwką i wyczesuję tadaaazczoteczką do zębów (oczywiście nie używaną). Ale po 2 dniach łupież powraca. Macie jakieś inne patenty na to?
  • awatar ...SheWolf: o szczoteczka do zębów to dobry patent! ja też używam samej oliwki i póki co od kilku dni walczę z tym, co Ola ma na głowie... czy będą powroty nie wiem, najpierw musimy się tego pierwszego razu pozbyć na dobre
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Przeszywa mnie ostrze smutku,głęboko i boleśnie. To się wkońcu musiało stać. Zawsze wiedziałam,że tak będzie.Każdy, komu ufamy,na kogo,jak nam się wydaje, możemy liczyć, kiedyś nas rozczaruje.Pozostawieni samym sobie ludzie kłamią,mają tajemnice, zmieniają się i znikają, niektórzy za inną maską lub osobowością, inni w gęstej porannej mgle nad klipem. Właśnie dlatego remedium jest tak ważne. Właśnie dlatego go potrzebujemy."
Lauren Oliver - Delirium
  • awatar Oraangee: Piszę własne 'wiersze' na blogu może coś Ci się spodoba?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pamiętacie moją historię z pomylonym wynikiem krwi podczas ciąży? (Wpis z 15 października ) Złożyłam reklamację i czekałam na dalsze losy. W odpowiedzi uzyskałam informację , ze ta prywatna placówka ma ubezpieczenie OC w PZU i oddali sprawę do PZU. PZU rozatrzyło sprawę i nie widzi tu żadnej szkody! To nic ,ze dostałam niepotrzebny zastrzyk, wykupiła niepotrzebne leki, byłam na wizytach prywatnych co kosztowało mnie koło 800zł chyba i to nic ,że przez te kilka dni żyłam w strachu o dziecko i siebie- szkody nie stwierdzono! Szkoda mi słów....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ciocia z UK odwiedziła Malinkę i przywiozła taką oto torbę skarbów
A w niej sukienki


I matę edukacyjną dla księżniczki
I jeszcze dwie sukienki, które Malina dostała od babci i od cioci Izy, teraz tylko czekamy na ciepłe dni i będziemy się stroić

Nie piszę ze swojego kompa i zdjęcia mi obraca
  • awatar nobuko: Piękne te sukienki! :)
  • awatar ...SheWolf: no w końcu nie będziesz mówić, że Malina tylko po chłopięcemu jest ubierana:)
  • awatar Fileczka: Matko jakie śliczności!A mata??Nie mogę się napatrzeć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Z cyklu kulinarnego dziś pyszny i szybki obiadek. Pierś marynowana w sosie sojowym i przyprawach, pieczona w piekarniku, fasolka z prażonych sezamem, swojska papryka konserwowa i sos czosnkowy z jogurtu. A niby pomysłu na obiad nie było ....
A do obiadu somersby jeżynowe, które jednak nie przebiło jabłkowego.
 

 
Od kilku miesięcy w naszym domu na śniadanie gości na stole owsianka na mleku z różnymi dodatkami : banan, jabłko, rodzynki,żurawina,śliwki itp. Ostatnio znalazłam gdzieś przepis na owsiankę zapiekaną i tak oto taki owsiankowy ciepły jabłecznik wtargnął przebojem do naszego menu.
A robi się to cudo tak:
Owsiankę ugotowana na mleku, studzimy, zcieramy do niej jedno duże jabłko, dorzucamy rodzynki, orzechy i co tam nam się jeszcze chce. obsypujemy cynamonem, wbijamy jajko i mieszamy. Wykładamy do naczynia wysmarowanego tłuszczem i do piekarnika na180stopni, aż się zarumieni i pałaszujemy ze smakiem.
 

 
Przez 32 lata i 28 dni byłam jednostką niezależną. Kolejno córką, siostrą, przyjaciółką, kochanką, żoną, poporostu sobą. Ja, znająca swoje potrzeby, wady i możliwości. Pozwalająca sobie na egoizm, błędy, spontaniczność i małe słabości. Ponosząca adekwatne konsekwencje do swoich działań. Osadzona oczywiście w wielu relacjach społecznych, mniej lub bardziej skomplikowanych zależnościach, ale zawsze działająca na rzecz swoją i tylko swoją. I tak było, aż do 26 stycznia, kiedy wydarzył się cud, dla mnie największy, najwspanialszy w całym wszechświecie, pojawiła się Ona. Mała, bezbronna, w 100% zależna ode mnie istota, zostałam mamą. Co mi zabrała? Napewno niezależność, komfort samoodpowiedzialności i osobisty egoizm. Czy nadal jestem sobą? Jestem, ale już zależna, odpowiedzialna nie tylko za siebie i stawiająca zawsze na pierwszym miejscu Jej potrzeby. To nie jest wcale takie łatwe być mamą, tą która w pewien sposób musi zrezygnować z siebie, swojego wypracowanego przez lata świata własnych udogodnień. Nie zrozumcie mnie źle, nie, nie jestem egoistką nastawioną na własne jestestwo. Jestem pełniejszą niż kiedykolwiek, spełnioną i nad życie kochającą swoje maleństwo mamą. Ale jestem też świadoma tego co straciłam, bo trzeba to sobie jasno powiedzieć, że macierzyństwo przynosi nam kobietom stratę pewnej części siebie, ale przynosi też zupełnie nowy nieporównywalnie większy kawałek czegoś, co nazywamy cudem, bo nie da się inaczej tego nazwać. W tym bilansie zysków i strat jestem na wielkim plusie i wiem, że każdego dnia ten plus rośnie dając nieopisaną satysfakcję i spełnienie. Warto było podjąć ryzyko bycia matką, bo tak nie boję się tego powiedzieć , że jest to wielkie ryzyko. Znam kobiety, które świadomie nie chcą go podejmować, bo wiedzą co będą musiały stracić , szkoda tylko, że nigdy nie dowiedzą się ile w zamian zyskają...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wiosna : czas odnowienia, słońca i ciepełka....
Wiosenne porządki czas zacząć, największe do zrobienia mam w głowie.Mam nadzieję, że się uda i będzie to wiosna pełni szczęścia.
 

 
Była ciąża, zakończona naturalnym porodem, połóg też już się skończył więc najwyższy czas rozprawić się z "pozostałościami"....
I bynajmniej nie chodzi mi tutaj o nadprogramowe kilogramy, bo w tej sprawie akurat nie jest źle- zostało jeszcze 1,5 kg do wagi z przed ciąży. Jak się okazuje te 9 mcy przyniosło też kilka innych efektów niepożądanych, o których raczej głośno się nie mówi, ale nie oznacza to, że nie istnieją.
Oczywiście nie wszystkie ciężarówki się z tym borykają, ale napewno warto wspomnieć o trzech dolegliwosciach, które u mnie pozostawiła ciąża i poród :
Włókniaki- takie ni to pieprzyki ni to krostki będące malutkimi zwisami skóry, które pojawiły się na moim ciele jako nieproszeni goście w trzecim trymestrze ciąży. Na szczęście do usunięcia u dermatologa.
Popękane naczynka na udach- czerwone pajęczynki, które skutecznie blokują u mnie chęć uzupełnienia letniej garderoby w szorty i krótkie sukienki
Hemoroidy - poród siłami natury niesie za sobą takie oto skutki i tu pozostają maść i czopki oraz nadzieja, że się wchłoną.
Nie dość, że kobieta po ciąży często musi na nowo dochodzić do swojej kobiecości i pracować fizycznie na swoją atrakcyjność, to jeszcze się takie "wredniaki" przyczepią i trzeba odwiedzić kilku lekarzy i poddać się kilku dodatkowym zabiegom.
A do was tez przyczepiły się jakieś wredniaki poporodowe?
  • awatar Konwaliowa panna: Też mam popękane naczynka i chyba będę się musiała pożegnać z szortami latem, niestety.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnio obserwuję wszechogarniającą modę na sowy, nie powiem sama Malince zamówiłam u Nietuzinkowo śliczny kocyk z ochraniaczem do łóżeczka, do tego jako przescieradelko używam sowich flanelowych pieluszek. Niby nie podążamy za modą, ale sówki są tak słodkie, że przyjmujemy w każdej ilości, o czym wiedzą ciocie i przynoszą nam sowie prezenty
Sowa ręcznie szyta od dziewczyny brata
Rożek w sowy z Allegro za oszałamiające nie całe 30zl
Czapa od cioci Oli
Flanelowa pieluszka

A!!jeszcze komplecik od cioci Magdy i woreczek z pestkami wiśni, niezastąpiony ciepły kompres przy bólach brzuszka
 

GRY